Nov 14

Nie znoszę takich sytuacji. Wyobraź sobie, że kupujesz dla siebie coś nowego i właśnie ta rzecz w wyniku niewyjaśnionych okoliczności ulega zniszczeniu. Myślałam, że szlak mnie trafi kiedy Krzysztof powiadomił mnie, że na moim nowym zimowym płaszczyku, który założyłam zaledwie trzeci raz pojawiła się atramentowa plama o długości około 15cm i szerokości 3cm. Jeszcze większe nerwy zawładnęły mną kiedy okazało się, że w sklepach zajmujących się czyszczeniem odzieży powiadomiono mnie, że plama jest już nie do wyczyszczenia a próba jej wywabienia może pogorszyć sytuację. Wiadomość wprost doskonała. Aktualnie sytuacja została opanowana, plama zniknęła i wcale nie za sprawą pań z pralni, ale dzięki domowym sposobom pewnej Pani. Mimo, że sytuacja zakończyła się szczęśliwie nadal nie mogę wykombinować jakim cudem tak wielkie atramentowe cudo ozdobiło mój płaszcz.

Oct 24

    Aby zapłacić za prąd trzeba wkurzyć się najmocniej jak tylko się da. Najpierw stoisz nad potężna maszyną wydającą numerek i zastanawiasz się gdzie naprawdę musisz się udać żeby załatwić potrzebne sprawy. Kiedy już intelektualnie się wysyilisz i wjedziesz na salę spoglądasz na świstek, patrzysz na elektroniczną tablicę i twoje nerwy sięgają zenitu. Jeszcze 40 osób przed Tobą ,a na sali nie ma żadnego wolnego krzesła. Stoisz i obserwujesz śmigające numerki. Nagle kłótnia. Elektronika na pozór nie pomaga. Powód do zwady zawsze się znajdzie. Dostatecznie poddenerwowana(y) starasz nie myśleć o problemach innych. Stale śledzisz moment, w którym nastąpi Twoja kolej. Napięcie jak w dobrym filmie. Po długim czekaniu słyszysz hałas. To Pani w kasie użala się, że nie ma w ogolę drobnych i to nie jej wina. Wzburzona klientka krzyczy ” jak to nie pani, przecież nie moja”. Odwracasz wzrok od tej niemilej sytuacji patrzysz na tablicę i widzisz swój numerek.Eureka! Energicznym krokiem podbiegasz do stanowiska. Wiesz, że jeżeli nie zdarzysz do niego dotrzeć w określonym czasie całe czekanie pójdzie na marne. Radosna pani obsługuje cię z zacięciem, wiesz że spieszy jej sie do domu. Na koniec informuje, ze teraz należy ustawić się w kolejce do kasy, aby zapłacić zarejestrowany rachunek. I wszystko zaczyna się odnowa. Starszy pan wchodzi na salę, siada i dopiero po 10 minutach orientuje się, że kolejka sterowana jest elektronicznie. Żal tobie pana więc udzielasz mu szczegółowych wskazówek jak ma postąpić. Podchodzisz do kasy i realizujesz rachunek. Całe szczęście portfel dudni od blaszaków bo pani niemal skwierczy z wściekłości. Udało się.Wychodzisz, mocno zaciągasz się mroźnym powietrzem i wiesz, że godzina w elektrowni popsuła ci humor już na cały dzień.

Oct 9

    Wczoraj z całą moją rodzinką udaliśmy się na poszukiwanie telefonu dla mamy. Naszym głównym celem stała się Nokia 520o. Poszukiwania zaczęliśmy od Galerii Bałtyckiej bo podobno właśnie tam telefony te znajdowały się po dłużej promocji. Jeszcze rano będąc na zakupach z Krzyśkiem widziałam, że były w sprzedaży. Niestety, kiedy przyjechaliśmy na miejsce( zresztą po wielkim trudzie bo zupełnie nie było gdzie zaparkować) okazało się, że wszystkie telefony zostały wykupione. Pojechaliśmy zatem do Electroword . Po przeszukaniu wszystkich półek, na których mogłyby znajdować się telefony okazało się , że tego upatrzonego przez mamę niestety nie ma. Sprzedawca odszukał nam jedynie jego unowocześnioną wersję, która posiadała tysiące rzeczy niestety nikomu niepotrzebnych. Niestrudzeni udaliśmy się do Media Markt. Tam ku naszemu zdziwieniu telefon sie znalazł. Wielka nastała radość ale kiedy mama była już zdecydowana zakup i poprosiła sprzedawcę, aby poszedł do magazynu po telefon okazało się, że jest on dostępny ale tylko w kolorze czarnym. Niestety czarny kolor już od samego początku nie przypadł nam do gustu, zresztą inne modele telefonów również. Tata zaproponował abyśmy znowu wrócili do Galerii Bałtyckiej ponieważ tam wybór komórek był duży. Mama spojrzała na swego męża ja spojrzałam na swego tatę i on już wtedy wiedział, że tego dnia nie mamy ochoty na żadne zakupy, aż do odwołania.

Sep 18

Nurtuje mnie pytanie cóż można robić w tak bezduszną pogodę, jak ta dzisiejsza?

W takie dni jak teraz tęsknie za przytulnymi miejscami ( niekoniecznie domowymi), w których mogę się zaszyć popijając herbatę lub pyszne wino grzane . Najlepiej kiedy towarzyszy mi dobra, wciągająca i klimatyczna książka. W takie dni lubię się cieszyć swoim miłym i ciepłym kątem oraz żałować ludzi, którzy mokną okropnie zalewani strumieniami zimnego deszczu. W taką pogodę lubię leżeć z moim kotem i cieszyć się jego ciepłym i puszystym futerkiem. Jednak najmilej mi się zasypia. Zwłaszcza jak krople deszczu mocno i miarowo uderzają o parapet.

A Ty co lubisz robić kiedy pada deszcz?

Sep 16

Welcome to WordPress. This is your first post. Edit or delete it, then start blogging!

Next Entries »