Dzisiaj dyżurując na przerwie zarejestrowałam następującą rozmowę uczniów drugiej klasy:
Osobnik A: Ty wiesz jaką miałem jacuzzi w wannie?
Osobnik B: Wow a co się stało?
Osobnik A: Fasolówkę jadłem. Siedzę w wannie i prrr, prrr, prrr. Ty ja nigdy nie puściłem 4 bąków na raz.
Osobnik B: Ja puściłem nawet sto. Jesteś pewien, że to po fasolowej?
Widzicie my dorośli myślimy o palmach, basenach z bąbelkami, a wystarczy tylko uruchomić własną inwencję i jacuzzi gotowe;)
Minęły święta Bożego Narodzenia, Wielkanocy a mój stary dawny post niezmiennie na pierwszej pozycji.To z pewnością, a właściwie na pewno zasługa tego co aktualnie czynię. Pisanie pracy magisterskiej niestety kategorycznie zniechęca mnie do wypowiedzi pisemnych:) Całe szczęście, że w ogóle jeszcze mogę się odzywać. Komu mam dziękować?