Apr 28

Cały dzień pod znakiem pitu pitu , a pit już dawno został oddany:) Nic więcej do dodania nie mam!!

Apr 27

No i zawitała do nas piękna wiosna. Jak widzicie zmiany nastąpiły również w kolorystyce bloga. Musi być troszkę przyjemniej, a pomarańczowy kolor kojarzy mi się właśnie z energią i masą pozytywów. Poniżej przedstawiam dwa wiosenne zdjęcia z Krynicy Morskiej- miejsce mojej dzisiejszej, spontanicznej wycieczki.

Apr 24

Po refleksyjnej lekturze naszło mnie po raz drugi w mym życiu na kryminał autorstwa Joanny Chmielewskiego. Tym razem sięgnęłam po “Babski motyw”. Przyznam, że naprawdę przypadł mi do gustu. Autorka doskonale trzyma w napięciu czytelnika. Szalenie podoba mi się jej dosyć chaotyczny styl pisania , co zresztą zaobserwowałam już w “Zapalniczce”. Może ktoś poleci mi inne równie ciekawe kryminały? Z chęcią po eksperymentuje…

Apr 24

Są lektury, których naprawdę się nie zapomina. Do jednej z nich zaliczę na pewno książkę pt “Olivier i zeszyt z marzeniami”. Cieszę się, że spędziłam dwa wieczory trzymając ją właśnie w ręku. Polecam gorąco lekturę wszystkim, którzy lubią stawiać sobie “nieżyciowe” pytania: “Skąd wiadomo, że się umarło?”, “Dlaczego Bóg sprawia, że dzieci chorują”, “Co by się stało, gdyby ktoś wcale nie umarł, ale wszyscy byliby przekonani, że jest martwy. Czy pochowaliby go żywcem?”.Właśnie te i wiele innych ciekawych pytań stawia sobie Olivier główny bohater książki. Wzruszająca opowieść o oswajaniu się z własną śmiercią…

Apr 20

W tą piękną Niedzielę nikt z różnych powodów nie mógł się wybrać ze mną na spacer. Zebrałam się więc na chwile spontaniczności i pojechałam na Westerplatte podziwiać morze. Kiedy spacerowałam w zadziwiającej ciszy i spokoju naszły mi do głowy nowe pomysły:

  1. Muszę kupić sobie psa. Tak na wypadek, żeby zawsze mieć z kim spacerować. Co prawda mam pięknego kota, ale on nieborak niemrawy do spacerów. Zresztą indywidualistów nie zabiera się na wędrówki!
  2. Powinnam zacząć jeździć na rolkach. Po pierwsze wszyscy jeżdżą więc czemu ja miałabym nie spróbować. Po drugie przydałby się wiatr we włosach i odrobina wrażeń.
  3. No i w końcu po trzecie, powinnam sprawić sobie dobre kubańskie cygaro. Jak idę to rozmyślam, a rozmyślanie bez cygara jest stanowczo do dupy.

Ps: Tak aporpo tych wszystkich postanowień-po spacerku przypadkowo sięgnęłam po świetną książkę ” Olivier i zeszyt z marzeniami”. Polecam ją wszystkim, którzy lubią znać odpowiedzi na dziwne pytania oraz tym, którzy lubią czynić postanowienia.

« Previous Entries