To już chyba tradycja, że przed świętami pada mi komputer i nie mam dostępu do Internetu. Takie sytuacje stale dowodzą mi, że bez sieci zdziałać mogę mało. Kiedy po dobrych paru tygodniach nieobecności posprawdzałam pocztę, i zobaczyłam ile mam do nadrobienia jeżeli chodzi o moje ulubione bloki, strony i portale szczęka po prostu mi opadła. Powoli wychodzę na prostą aczkolwiek dużo jeszcze przede mną. Święte minęły mi chyba najszybciej ze wszystkich, które przeżyłam. Tak naprawdę to chyba dlatego, że pierwszy raz byłam w rozjazdach. Tradycyjnego leżenia na kanapie przy żywej choince brak ale może to i dobrze przynajmniej tłuszczyk mi się nie odłożył na boczki. Teraz czynię przygotowania do Sylwestra. Sukienka już gotowa, buty kupione, włosy zrobione. Pozostały drobne detale w stylu błyszczące cienie do powiek i jabłkowa wódeczka taty i jestem w pełni przygotowana na powitanie Nowego Roku. Po zabawie sylwestrowej ostro zabieram się do pracy. Wisi nade mną tyle zadań do wykonania, że nie chcę nawet o tym myśleć, mimo tego robię to nieustannie. Jutro wybieramy się ze znajomymi na kręgle. Jak się nie zabiję kulą to napiszę jak było. Pozdrawiam
4 Responses
Leave a Comment

January 4th, 2008 at 9:18 am
Hop, hop? Mam nadzieję, że jednak nie zabiłaś się kulą, a po prostu jesteś zbyt zajęta, by cokolwiek napisać
Szczęśliwego Nowego Roku
January 5th, 2008 at 11:12 pm
A i owszem czasu brak. CO do kręgli to było wspaniale. Troszkę wystraszyłam się kiedy bo wzięciu dosyć dużego jak na moje możliwości zamachu kula nie wyskoczyła mi z rąk. Pod wpływem jej ciężaru lekko się obróciłam i wyrzuciłam ją strasznie wysoko w powietrze. Co niektórzy będący na sali mieli niezły ubaw;)
March 13th, 2008 at 8:23 pm
Hehe, pamiętaj, że Wielkanoc coraz bliżej
March 27th, 2008 at 3:03 am
i kolejne święta minęły a tu cisza…..
trzeba będzie skasować stronę i tyle 