Słodko i miło się żyje. Kozaczki zimowe kupione jak na moje problemy ze stopami to całkiem, całkiem udane. W poszukiwaniu zimowy płaszczyk oczywiści elegancki dla nowych skórzanych butów i jeszcze jakaś torebka by się przydała do nowego płaszczyka, ale bez szaleństw. Przede mną dużo wydatków związanych z prezentami świątecznymi, ale wyrzeczeń tego miesiąca nie będzie, bo niby czemu:) Funkcjonuje trochę odwrotnie niż być powinno. Nie wyczekuje radośnie weekendów bo łączy się to z marnowaniem czasu na uczelni. I tak co tydzień aż do marca ponieważ podyplomówka przeplata mi się z magisterką. Zabieram się za pisanie pracy, robienie ankiet, tworzenia różnych prac zaliczeniowych, referatów których nie wiedzieć czemu jest wyjątkowo dużo. Szaleństwo, kogel mogel i pozdrowienia;)
