Nov 19

Rozmowa z tajemniczym gościem na gadu- gadu. Przyznam, że ciągnie się już około 3 lat więc materiałów mam dużo. A naprawdę mój rozmówca to przypadek nie z tej ziemi. Sami zobaczcie:

wierszyk specjalnie dla mnie:

Tajemniczy
cześć
Ja
cześć
Tajemniczy
dzisiaj dla Renatki są te piękne kwiatki
Tajemniczy
chociaż nuda i obłudą renia nadal jest dziś chuda

Tajemniczy zwrócił się z prośbą o:

Tajemniczy:
zrobisz mojemu kumplowi na drutach jakiś sweter z gruszka
Tajemniczy
???
Tajemniczy:
taki jak w chłopaki nie płaczą on od ciebie go kupi
Tajemniczy
ale nie śmiej sie ja całkiem poważnie sie pytam

Tajemniczy
albo może znasz jakaś dziewczynę dobra z robótek ręcznych Read the rest of this entry »

Nov 19

Dwa ostatnie tygodnie to czas, kiedy zachwycam się nad piosenkami zespołu Feel ( “w ciemną noc”, “pokaż na co cię stać”, ” jest już ciemno”) oraz piosenką ” Cisza i Wiatr” w wykonaniu Artura Rojka, który notabene wraz ze swoim zespołem zagrał w minioną niedziele w gdańskiej stoczni. Niestety zupełnie umknęło mi to z głowy i zapomniałam w tygodniu zakupić bilety na koncert, a przecież z chęcią bym się wybrała bo grupę Myslovitz wręcz ubóstwiam. Tydzień, który właśnie się rozpoczął ogłaszam tygodniem pisania pracy magisterskiej, a w zasadzie przygotowywania materiałów i kreślenia w głowie ogólnego zarysu pierwszego rozdziału, badania w trakcie. Sami widzicie, jaka jestem pracowita. Aż sama nie mogę wyjść z podziwu, że potrafię tak doskonale udawać, że moje plany realizuję wręcz idealnie. Szczerze powiedziawszy piszę te notkę, aby się zmobilizować do pracy i poczynić pewne postawienia, z których pod koniec tygodnia na pewno się rozliczę. No chyba, że nic mi z tego wszystkiego nie wyjdzie. Wtedy grzecznie przejdę niezauważona a o moich postanowieniach nawet nie wspomnę.

Nov 17

Wydaje mi się, że wielu mężczyzn bezskutecznie poszukuje odpowiedzi na pytanie” dlaczego kobiety wprost przepadają za zakupami”? Ja osobiście od paru lat zaczęłam uwielbiać buszować po sklepach, przebierać, wybierać, wyszukiwać i to niezależnie od tego, czy mam przy sobie pieniądze czy nie. Uważam, że to całkiem normalny objaw. W końcu chcemy się podobać, chcemy być modne, atrakcyjne, oryginalne. I teraz pytanie: dlaczego mężczyźni nie potrafią tego zrozumieć? dlaczego zamiast powiedzieć do kobiety “kochanie jak seksownie wyglądasz w tej nowej bluzce”- powiedzą: ” kupiłaś znowu jakąś rzecz, ty chyba masz obsesję”. A właśnie ta kolejna rzecz, ten nasz tysięczny błyszczyk, niepraktyczne spodnie, sto dwudziesty stanik czy dziesiąty flakonik perfum może sprawić kobiecie taka frajdę i radość, że chodzi cały dzień zadowolona i dowartościowana. Drogi mężczyzno jestem kobietą i wiem co mówię, od dzisiaj zapamiętaj, że podczas zakupów liczy się czas spędzony w dialogu z samym sobą, a nie sam akt kupowania:)

2 godziny później Po napisaniu posta zapakowała portfel do torebki i ruszyłam na zakupowe łowy. Miło mi było gdy wychodziłam ze sklepu z pełną siateczka:)

Nov 14

Nie znoszę takich sytuacji. Wyobraź sobie, że kupujesz dla siebie coś nowego i właśnie ta rzecz w wyniku niewyjaśnionych okoliczności ulega zniszczeniu. Myślałam, że szlak mnie trafi kiedy Krzysztof powiadomił mnie, że na moim nowym zimowym płaszczyku, który założyłam zaledwie trzeci raz pojawiła się atramentowa plama o długości około 15cm i szerokości 3cm. Jeszcze większe nerwy zawładnęły mną kiedy okazało się, że w sklepach zajmujących się czyszczeniem odzieży powiadomiono mnie, że plama jest już nie do wyczyszczenia a próba jej wywabienia może pogorszyć sytuację. Wiadomość wprost doskonała. Aktualnie sytuacja została opanowana, plama zniknęła i wcale nie za sprawą pań z pralni, ale dzięki domowym sposobom pewnej Pani. Mimo, że sytuacja zakończyła się szczęśliwie nadal nie mogę wykombinować jakim cudem tak wielkie atramentowe cudo ozdobiło mój płaszcz.

Nov 4

Słodko i miło się żyje. Kozaczki zimowe kupione jak na moje problemy ze stopami to całkiem, całkiem udane. W poszukiwaniu zimowy płaszczyk oczywiści elegancki dla nowych skórzanych butów i jeszcze jakaś torebka by się przydała do nowego płaszczyka, ale bez szaleństw. Przede mną dużo wydatków związanych z prezentami świątecznymi, ale wyrzeczeń tego miesiąca nie będzie, bo niby czemu:) Funkcjonuje trochę odwrotnie niż być powinno. Nie wyczekuje radośnie weekendów bo łączy się to z marnowaniem czasu na uczelni. I tak co tydzień aż do marca ponieważ podyplomówka przeplata mi się z magisterką. Zabieram się za pisanie pracy, robienie ankiet, tworzenia różnych prac zaliczeniowych, referatów których nie wiedzieć czemu jest wyjątkowo dużo. Szaleństwo, kogel mogel i pozdrowienia;)