Dzisiaj tuz po lekcjach wybraliśmy się z Krzysztofem na spacer do Parku Oliwskiego. Dawno tam nie byłam, zwłaszcza jesienią. Krzysztof robił piękne zdjęcia, a ja zbierałam liście, aby pokazać je moim dzieciom w szkole, bo nie ma to jak lekcja poglądowa:). Pogoda dzisiaj znowu pięknie dopisała. Dzisiaj Krzysztof przed spacerem wyciągnął ze swoich starych szpargałów płytę z nagraniami z 1997r. Kiedy jechaliśmy do parku ,a potem w drodze powrotnej do domu słuchałam jej z wielką uwagą i było mi naprawdę miło. To tak jakby odkurzyć swoje stare wspomnienia. Po wysłuchiwaniu coraz to kolejnych utworów pojawiało sie ich naprawdę wiele, głównie z czasów kiedy chodziłam do podstawówki i nosiłam obcisłe getry:):):)


