Dzisiaj kiedy mój tata wrócił z pracy opowiedział mi to, w jaki sposób zachowałam się dzisiejszej nocy. Najlepsze jest to, że wraz z jego opowieścią powoli zaczęłam przypominać sobie całą sytuację, która miała miejsce. Otóż dzisiejszej nocy przyśniło mi się, że połknęłam stalowy pręt i zaczęłam się nim dusić. Widocznie sen wpłynął na mnie bardzo ponieważ wstałam z łóżka pobiegłam do rodziców odkrztuszając to okropne cholerstwo. Mój tata poderwał się na nogi. Myślał bowiem, że naprawdę zaczęłam się dusić. Kiedy zapytał co się dzieję ,odpowiedziałam mu, że w gardle utknęło mi coś metalowego. Wtedy tata zorientował się że to tylko głupi sen. Kazał mi wrócić do łóżka. W sumie nawet nie zdarzyłam dobrze sie do niego władować, a już zostałam wyrwana z letargu. Swobodnie przełknęłam ślinę i pręta ani śladu. Nie rozumiem dlaczego nieustannie śni mi się, że coś połykam. Jakiś czas temu w gardle stawały mi pierścionki, teraz pręty. Ludzie co się dzieję?Ja jestem chyba jakaś nienormalna?:)
One Response
Leave a Comment

September 28th, 2007 at 8:40 am
Mnie się ciągle śni, że ktoś mnie goni, a ja mam takie ciężkie nogi i choć szybko nimi przebieram, ciągle stoję w miejscu…