Może w Waszych głowach pełnia lata ale jestem już w pełni gotowa na jesień:

- Po pierwsze:przygotowałam się psychicznie na nową porę roku- przestałam myśleć o słońcu, gorącym piasku, opalonym ciele i kąpielach w jeziorze. Wróciłam do rzeczywistości i wpasowałam się w obowiązki, które muszę przez najbliższy rok wypełnić. Jednym słowem ogarnęłam sie i uporządkowałam.
- Po drugie: zakupiłam piękne kozaczki, abym nie marzła podczas jesiennych zawrotów pogody
- Po trzecie:moi kochani rodzice kupili mi również w prezencie przepiękny skórzany płaszczyk. Muszę się jakoś prezentować w jesienniej scenerii.
- Po czwarte: powoli zaczynam upodobniać się do pani jesieni poprzez ubiór i makijaż ( brązowe tonacje)
- Po piąte:zaczynam również gromadzić książki, aby mieć co czytać w jesienne wieczory.
W niedziele powitam jesień z wielką radością. Wszystko zapięłam na ostatni guzik. Niestraszne mi pluchy i zawieruchy. Czekam i liczę na piękne krajobrazy:)
