Na studiach podyplomowych przewidziano dla nas zajęcia komputerowe. Część godzin spędzamy w Sopocie gdzie pan objaśnia nam teorię i zleca poszczególne zadania. Bardzo dużą ilość czasu musimy również poświęcić na zadania elektroniczne, które są totalnym utrapieniem. Najśmieszniejsze jest to, że ćwiczenia można wykonać tylko i wyłącznie jednym schematem. Nie ważne, że dane ćwiczenie potrafię zrobić w najlepszy dla siebie sposób. Liczy się wykonanie, które krok po kroku będzie odzwierciedlało wzór zadania zaprogramowany przez informatyków. Z jednej strony jest to zrozumiane. Trudno byłoby elektronicznie oceniać zadania, które każdy wykonywałby na różne sposoby . Z drugiej strony jednak powinien się liczyć fakt posiadanych umiejętności. Zatem nieważna powinna być droga ale efekt końcowy. Po dobrych wielu latach korzystania z komputera naprawdę ciężko jest przestawić się na taki sposób pracy. Każde zajęcia kończą się koniecznością opracowania ćwiczeń zdalnych, co przy 5 tematach daje razem 40 lekcji Jestem bardzo ciekawa jak ten pomysł będzie funkcjonował, zwłaszcza, że po ostatnich zajęciach widoczny był niski poziom jeżeli chodzi o obsługę komputera. Jestem pełna obaw, a zarazem ciekawa jak taka chaotyczna i nieuporządkowana osoba jak ja będzie odnajdywała się w sztywnych ramach wyznaczonych przez uniwersyteckich naukowców:)
Kolejne wyzwanie dla studenta
2 Responses
Leave a Comment

September 19th, 2007 at 8:56 pm
Kochanie ale przecież super sobie radzisz, dziś już 10 testów zaliczonych, więc zostało jeszcze 30 i koniec! jest świetnie! dajesz rade!
September 20th, 2007 at 8:42 am
Chwilę mi zajęło, nim się zorientowałam do kogo należy domena http://www.jedynaczka.com, która pojawiła się w Aktywności blogowej mojego wordpressa
U mnie pierwszy zjazd dopiero za tydzień, ale plan zajęć skutecznie mnie zniechęcił. Łączę się w bólu, gdyż sama nie wiem, jak się odnajdę na ostatnim semestrze tego bałaganu…