Rzeź bezkręgowców
Kolejny kryminał Chmielewskiej za mną. Miałaś rację kuzyneczko, Pani Joanna hitu nie popełniła, aczkolwiek książeczkę pocisnęłam praktycznie w jeden dzień i wnioski same się na język na sunęły: PRECZ Z PLUSKWAMI:)
Kolejny kryminał Chmielewskiej za mną. Miałaś rację kuzyneczko, Pani Joanna hitu nie popełniła, aczkolwiek książeczkę pocisnęłam praktycznie w jeden dzień i wnioski same się na język na sunęły: PRECZ Z PLUSKWAMI:)
Majowy weekend spędziłam w Mazurskich stronach. To już trzecia moja podróż jeżeli chodzi o te okolice Polski. Muszę przyznać, że taka najbardziej świadoma, refleksyjna, dorosła, samodzielna. Zakochałam się w Mazurach, co więcej zachciało mi się żeglować mimo, że całkowicie nie mam do tego predyspozycji. Jednak klimacik jaki panuje w portach kusi, oj kusi. Cztery dni spędzone w Krainie Wielkich Jezior Mazurskich, niezapomniane widoki, zwłaszcza jeżeli chodzi o drogę prowadzącą do miejscowości Stańczyki, masa bocianów. Cztery dni i o 1000 km więcej na liczniku mego pojazdu, ale jakich kilometrów- po prostu boskich. Cztery boskie majowe dni i klimat Mikołajek, Giżycka, Augustowa, rejs po Śniardwach, widok na cudowne Mamry, spacer po Węgorzewie, wycieczka po bunkrach w Wilczym Szańcu, chwila refleksji w św Lipce, wędrówka po nieskończonym moście w Stańczykach ,wspinaczka po krętych schodach prowadzących na wieżę widokową w Reszlu, no i mrożąca krew w żyłach wycieczka do grobowca w Rapie:) Mała, wielka, piękna objazdówka i świetny wypoczynek.Gorąco polecam.
Cały dzień pod znakiem pitu pitu , a pit już dawno został oddany:) Nic więcej do dodania nie mam!!
No i zawitała do nas piękna wiosna. Jak widzicie zmiany nastąpiły również w kolorystyce bloga. Musi być troszkę przyjemniej, a pomarańczowy kolor kojarzy mi się właśnie z energią i masą pozytywów. Poniżej przedstawiam dwa wiosenne zdjęcia z Krynicy Morskiej- miejsce mojej dzisiejszej, spontanicznej wycieczki.
Po refleksyjnej lekturze naszło mnie po raz drugi w mym życiu na kryminał autorstwa Joanny Chmielewskiego. Tym razem sięgnęłam po “Babski motyw”. Przyznam, że naprawdę przypadł mi do gustu. Autorka doskonale trzyma w napięciu czytelnika. Szalenie podoba mi się jej dosyć chaotyczny styl pisania , co zresztą zaobserwowałam już w “Zapalniczce”. Może ktoś poleci mi inne równie ciekawe kryminały? Z chęcią po eksperymentuje…